Moja pierwsza wizyta na Magurce nie pozwoliła poznać uroku tamtejszych tras biegowych. Gęsta mgła i słabe warunki śniegowe raczej odstraszały, ale jakie było moje zaskoczenie, gdy przyjechałam tam po raz kolejny, na 2 dni przed planowanym biegiem o Puchar Magurki. Trasa okazała się bardzo fajna, a otoczenie i widoki- piękne.

Magurka Wilkowicka trasy narciarstwa biegowego
Bajeczna trasa biegowa na Magurce Wilkowickiej
Magurka Wilkowicka biegówki
Wypożyczalnia nart przy trasie

Trasy biegowe na Magurce usytuowane są tuż przy schronisku PTTK, w którym postanowiłam się zatrzymać przed zawodami. Jeżeli macie ochotę wybrać się tu na kilka dni, polecam to rozwiązanie. Pokoje są wygodne (dostępna opcja z łazienką) i można dobrze zjeść w schroniskowej kuchni. Wjazd samochodem na Magurkę jest zabroniony, ale drogą mailową można uzyskać pozwolenie z Gminy.

Schronisko na Magurce Wilkowickiej
Widok ze schroniska na trasę

Na Magurkę przyjechałam w czwartek, miałam więc 2 dni na rekonesans trasy, trening i odpoczynek. Pogoda była piękna, a warunki świetne i po zakończonych treningach aż ciężko było zejść z trasy.

Trasa biegowa Magurka Wilkowicka
Tak wygląda najdłuższy wariant trasy na Magurce, pętla o długości 3,75 km
Magurka Wilkowicka profil trasy
Profil najdłuższego wariantu trasy na Magurce
Od lewej Jola Targosz, Ewa Armata, ja, Magda Mika-Glazova
Puchar Magurki
Zawodnicy na starcie. W pierwszej turze ruszyli panowie.

Puchar Magurki zaplanowany był na 25.01, start o godzinie 12.00. Dzień był piękny, słoneczny i ciepły. Postanowiłam, że zawody przebiegnę na moich nowych nartach Twin Skin, czyli nartach z tzw. fokami.
Moja strategia zakładała jak najszybszy wyjazd ze stadionu, gdyż ok 300 metrów od niego znajduje ostry zjazd wąską rynną. Nie chciałam tego miejsca pokonywać w tłumie narciarzy. Ze stadionu wybiegłam jako trzecia, tuż przed zjazdem dobiegła do mnie Ewa Marszałek, ale udało się nam bezpiecznie razem pokonać zjazd.

Puchar Magurki
Tuz przed zjazdem. Przede mną tylko 3 zawodniczki

Następnie zakładałam jak najszybsze pokonanie podbiegu i wejście na długi zjazd. Na zjeździe musiałam bardzo uważać, bo w przypadku wywrotki innego zawodnika (które miały miejsce), na tym fragmencie trasy praktycznie nie ma miejsca na wymijanie. Na zjeździe zobaczyłam zawodnika, który leżał w poprzek obu torów, oraz Ewę Armatę, która nie zdążyła go wyminąć i upadła tracąc obie narty. Na szczęście Ewa jako doświadczona zawodniczka zrobiła szybki unik i umożliwiła mi bezpieczny przejazd. Sama szybko wpięta narty i tyle ją widziałam 😉

Po tym fragmencie czekał mnie najdłuższy, stromy podbieg, a dalej już prawie płaska pętla z kilkoma odgałęzieniami typu krótki zjazd- krótki podbieg. Potem przejazd przez stadion i drugi raz to samo, bo dystans zawodów 7,5 km zakładał dwukrotny przejazd trasy.

Puchar Magurki
Radosna przekraczam metę
Puchar Magurki
Jednak się zmęczyłam 🙂

Zawody ukończyłam z czasem 38:23 co dało mi 10 miejsce OPEN i 2 w kategorii wiekowej. Pierwsze podium w życiu i pierwszy srebrny medal!

10 miejsce OPEN,
I miejsce Weronika Jarecka, II Maria Jakubiec, III Dusińska Zofia, potem kolejno Ewa Marszałek, Jolanta Targosz, Ewa Armata, Anna Pawlik, Martyna Mańdok, Karolina Stensen
Pierwsze w życiu podium i pierwszy srebrny medal!
I miejsce Ewa Armata, III miejsce Magda Mika-Glazova

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.