Ponoć do trzech razy sztuka, a że jest to trzeci raz, gdy zabieram się za regularne pisanie bloga, liczę, że tym razem się uda. A jeżeli nie to kasuje cały ten majdan…

…no ale wróćmy do założenia, że tym razem to jest to 😊

Z pisaniem bloga to jest tak, że trzeba przede wszystkim mieć o czym pisać, przyda się też w miarę lekkie pióro, do tego wena i czas. Pierwszy warunek myślę dałabym radę spełnić, ale weny i tym bardziej czasu, niestety nie było. Bo o ile  w moim zabieganym życiu znajdowałam czas na treningi i wyjazdy, o tyle na opisywanie tych moich małych przygód nie było opcji.

Po krótce, żeby Was na wstępie nie zanudzić- zmiany, zmiany!

Postanowiłam na kilka miesięcy porzucić swoje dotychczasowe zajęcia zawodowe i skupić się na treningach narciarskich. Hehe, nie, to nie Prima Aprilis 🙂 Jeszcze przedwczoraj byłam panią prezes, kobietą stojącą na czele dużej firmy, zarządzającą całkiem sporym zespołem. Dziś już nie. Szalona? Może trochę. Na moją decyzję złożyło się bardzo wiele czynników, akurat właśnie teraz mam taką możliwość i szansę, która więcej może się nie powtórzyć. Chcę to wykorzystać i chcę spełnić moje marzenie. Przez chwilę poczuć się jak sportowiec, przez chwilę poczuć wolność i żyć moją pasją.

Czy się boję? Pewnie, że tak. Mam milion obaw i czasem zastanawiam się co mi odbiło. Ale o tych przemyśleniach napiszę jeszcze innym razem. Pozostańmy dziś przy tym, że jak nie spróbuję to się nie przekonam, prawda?

O wszystkim co będzie się działo w moim nowym, sportowym życiu, napiszę na blogu. Zobaczycie jak wyglądają moje treningi, co, jak i gdzie ćwiczę, jak rozplanowany jest tydzień. Mam nadzieję, że uda mi się Wam pochwalić progresem, a Wy i ten blog będziecie dla mnie dodatkową motywacją!

Stay Tuned!

5 komentarzy

Leave a Reply to Mikołaj Cancel reply

Your email address will not be published.