Nawet nie wiecie w jakim byłam szoku, gdy okazało się, że w Pucharze Magurki zajęłam II miejsce w kategorii i po raz pierwszy w życiu stanęłam na podium. Pomyślałam wtedy „oj Stensen naciesz się tą chwilą, ona się nieprędko powtórzy.”

Dzień po zawodach na Magurce, czyli w niedziele 26.01 miał się odbyć Bieg o Istebniański Bruclik, również zaliczany do Pucharu Polski Amatorów. Zawody odbywały się na słynnych trasach biegowych na Kubalonce w Istebnej. Kubalonka słynie z trudnych technicznie tras i mówi się, że jeżeli chcesz się przekonać czy dobrze biegasz na nartach to jedź na Kubalonkę. Możecie sobie wyobrazić jak bardzo bałam się tych zawodów. Dodatkowo ciagle słyszałam, że napewno na tych zawodach pojawi się dużo starych wyjadaczy. Podeszłam więc do nich na zasadzie „dam z siebie wszystko, ale nie nastawiam się na jakiekolwiek sukcesy”. Trochę może słabe podejście, ale tak już mam, że dołują mnie rozczarowania.

Porządna rozgrzewka to podstawa

Tuż przed zawodami postanowiłam przetestować narty. Miałam przygotowane 2 opcje- klister lub narty z foką. Obie opcje dobrze zachowywały się pod górkę, w dół zdecydowanie lepiej jechały narty z klistrem, miałam natomiast obawy, czy nie zacznie mi się pod nimi robić klucha śniegowa. Zdecydowałam się na bezpieczną fokę.

Skitest czyli sprawdzenie, które narty pojadą ze mną na zawodach

Kilka metrów od startu rozpoczyna się bardzo stromy i dość długi podbieg. Zazwyczaj w takich miejscach robi się korek, ludzie się przewracają, tracą przyczepność i generalnie może być bardzo nerwowo. Moim założeniem było jak najszybciej i najlepiej pokonać ten fragment, aby dostać się na bardziej wypłaszczone części trasy.

Start zawodów odbywa się mocnym podbiegiem.
foto: Michał Kuźma

Dystans zawodów 5 km zakładał dwukrotne pokonanie pętli z przejazdem przez stadion. Byłam zaskoczona jak dobrze radziłam sobie z podbiegami, zjazdami i zakrętami. Ani jednej gleby!

Nadjeżdżam na metę

Jaki był mój szok i jaka radość gdy dowiedziałam się, ze w mojej kategorii zajęłam II miejsce. Po raz drugi w życiu dane mi było stanąć na podium. Tak wiec nigdy nie mów nigdy … ani „nieprędko” 🙂

Istebniański Bruclik
I miejsce Ewa Armata, II miejsce Karolina Stensen, III miejsca Kamila Wantulok
Puchary za miejsca w poszczególnych kategoriach.
foto: Michał Kuźma

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.